Zawieszam bloga. Na jak długo? Nie wiem… Na pewno nie na zawsze. Obiecuję, że wrócę, ale już chyba nie z historią Alicji, tylko z jakąś inną. Na razie nie mam weny, staram się wszystko przemyśleć i może potem wrócę. Jak już wznowię bloga, obiecuję, że poinformuję zainteresowanych. Pozdrawiam tylko Rainy, bo jedynie ona została do końca. Była od początku i została do końca. Prawdziwie wierna Czytelniczka. No cóż, komu w drogę, temu czas. Dziękuję Wam. Za wszystko. Dziękuję Tobie, Rain, bo chyba Ciebie jedyną interesowały losy Alli. Ale nie będziemy już nic roztrząsać. Kończę i bum.
Zostawię księgę gości, na wypadek, gdyby ktoś mnie szukał i chciał wyrazic swój rzekomy żal z powodu zawiechy.
*Standardowa Księga Zaklęć*
Zobacz!
Dodaj!
;)(;